Od jednej żarówki do marki, która ożywia zapomnianych bogów
Nie każda zmiana w życiu zaczyna się od wielkiego planu i grubego portfela. Czasami wystarczy jedna chwila zwątpienia i decyzja, żeby w końcu spróbować.
Largodes nie powstało w eleganckim biurze ani z gotowym biznesplanem. Powstało w starej oborze, przy jednej słabej żarówce i z przekonaniem, że warto w końcu zrobić coś swojego. Dziś to polska marka mebli industrialnych ze stali i drewna, w której każdy produkt nosi imię zaczerpnięte z mitologii słowiańskiej i nordyckiej.
To historia o tym, jak spełniać marzenia bez kapitału – krok po kroku, własnymi rękami. I o tym, dlaczego polska przeszłość zasługuje na miejsce w naszych domach tak samo, jak grecka czy egipska.
Pierwsze Levité — ten jeden wieczór, który zmienił wszystko
Pamiętam wrzesień, kilka dni po moich 35. urodzinach. Wróciłem z pracy zmęczony jak zawsze. Zamiast paść na kanapę, poszedłem do warsztatu. Coś we mnie pękło.
Zacząłem myśleć, jak będą wyglądć kolejne 30 lat, jeśli nic nie zmienię. Czułem, że nie jestem tam, gdzie powinienem być. Nie chciałem za dwadzieścia lat żałować, że nie spróbowałem.
Tamten warsztat to był zupełnie inny świat niż dzisiaj. Dawna obora, którą żona żartobliwie nazywała „moją stajnią". Jedna żarówka, jedno gniazdko, podstawowe narzędzia. Profile do pierwszego Levité wycinałem zwykłą szlifierką kątową, bo nie miałem jeszcze piły do metalu.
Mimo to zostałem tamtego wieczoru do godziny 23. Nie dlatego, że musiałem. Po prostu po raz pierwszy od dawna czułem, że żyję.
Kiedy skończyłem pierwszą sztukę i pomalowałem ją zwykłym sprayem, stałem i patrzyłem na nią z głupim uśmiechem. Nie była idealna. Była za to moja.
Później przyszła żona. Zobaczyła mnie pełnego energii o tej porze i powiedziała słowa, które do dziś pamiętam: „Dawno nie widziałam cię tak radosnego. Musisz się tym zająć."
I właśnie wtedy, w tej oborze przy jednej żarówce, tak naprawdę narodziło się Largodes.
Dlaczego mitologia słowiańska i nordycka? Bo to nasza zapomniana historia
Od zawsze fascynowała mnie przeszłość ziemi polskiej. Im więcej czytałem, tym bardziej doskwierał mi jeden fakt: w szkole na pamięć wymieniamy greckich bogów — Zeusa, Atenę, Posejdona. Znamy egipski panteon, Ozyrysa, Anubisa, Izydę. A ile osób potrafi wymienić choćby trzech bogów słowiańskich?
To nie przypadek, że o mitologii słowiańskiej wiemy tak mało. Wieki chrystianizacji, brak pisanych źródeł tej rangi co u Greków, zniszczone świątynie w Arkonie i Radogoszczy sprawiły, że nasza rodzima wiara przetrwała głównie we fragmentach, w ludowych podaniach i w nazwach miejsc. To boli — bo ta mitologia jest równie bogata, mroczna i piękna jak nordycka czy grecka, tylko nikt jej dziś nie opowiada.
Dlatego postanowiłem, że Largodes będzie czymś więcej niż marką mebli. Że każdy produkt, który wychodzi z mojego warsztatu, będzie nosił imię boga, demona czy ducha ze słowiańskich i nordyckich wierzeń — i w ten sposób, mebel po meblu, będziemy razem przypominać sobie, skąd pochodzimy.
Bo tak jak wierzę, że dobre rzeczy — stal i drewno — powinny przetrwać pokolenia, tak samo wierzę, że powinna przetrwać pamięć o naszych korzeniach.
Kolekcja inspirowana mitologią — poznaj bohaterów Largodes
Każdy produkt w Largodes nosi imię nieprzypadkowo. Wybieram postać, której charakter, historia lub symbolika najlepiej oddaje funkcję i duszę danego przedmiotu.
Świecznik Chors

Chors to słowiański bóg związany ze światłem, słońcem i cyklem dnia i nocy, wymieniany już w Latopisie Nestora obok Peruna i Welesa. Świecznik noszący jego imię ma przywoływać do wnętrza to samo ciepłe, żywe światło, które w wierzeniach naszych przodków symbolizował ten bóg.
Wieszak stojący Leszy

Leszy to gospodarz lasu ze słowiańskich wierzeń, duch strzegący drzew, zwierząt i ścieżek, którymi błądzą zagubieni wędrowcy. Stalowo-drewniany wieszak stojący, wysoki i wyrazisty jak leśny strażnik, wnosi do wnętrza tę samą surową, naturalną obecność.
Lampa wisząca Valkiria

Walkirie w mitologii nordyckiej to boskie zbrojne kobiety, wybierające najdzielniejszych poległych wojowników i prowadzące ich do Walhalli. Lampa Valkiria łączy w sobie siłę i lekkość — surową stal i ciepłe światło unoszące się nad przestrzenią, tak jak walkirie unoseiły się nad polem bitwy.
Każdy z tych produktów, tak jak pierwsze Levité, przechodzi przez moje ręce od pierwszego cięcia stali po ostatnie wykończenie. Dostaje swój numer i certyfikat autentyczności — bo to nie jest anonimowy mebel z hali, tylko przedmiot z imieniem i historią sięgającą tysiąc lat wstecz.
Budowa warsztatu – droga, która wciąż trwa
Largodes nie zaczęło się od pięknej hali. Zaczęło się od remontu, wylewania betonu i zakasania rękawów po pracy.
Przez długi czas godziłem projektowanie, codzienne obowiązki i budowę warsztatu. Bywały tygodnie, kiedy zamiast tworzyć nowe produkty, musiałem rąbać stare ściany i wyrównywać podłogę.
To nie była łatwa droga. Bywały momenty zmęczenia, wątpliwości i braku czasu. Ale każda nowa maszyna, każdy metr wyremontowanej przestrzeni przypomina mi, dlaczego to robię.
Nawet teraz, kiedy warsztat wygląda już całkiem przyzwoicie, nadal go ulepszam. I nadal staram się pamiętać o tym, co najważniejsze – o rodzinie, o spacerach z psem i o tym, żeby życie nie przemknęło tylko na budowie marzeń.
Drewno, stal i rzeczy robione na lata
Łączę stal z naturalnym drewnem, bo wierzę, że dobre rzeczy powinny przetrwać pokolenia — tak jak przetrwały opowieści o Chorsie, Leszym czy Walkiriach, mimo wieków, które próbowały je wymazać. Drewno jest niesamowite – każdy kawałek ma swój niepowtarzalny rysunek, charakter i historię.
Więcej o tym, dlaczego drewno może być cenniejsze niż diamenty, przeczytasz w naszym innym artykule: [„Cenniejsze niż diamenty — dlaczego drewno może być najrzadszym materiałem we wszechświecie"] [link]
Tworzę krótkie serie, bo zależy mi na tym, żeby każdy produkt miał indywidualny charakter. Chcę, żeby ktoś kupił coś, co naprawdę będzie mu bliskie przez wiele lat — mebel z duszą i imieniem, a nie numerem katalogowym z sieciówki.
Polska produkcja ma dla mnie znaczenie
Wszystko robimy w Polsce – od materiałów po finalne wykończenie. Znam dostawców, znam drogę każdego elementu. To dla mnie ważne z tego samego powodu, dla którego ważna jest mitologia, którą się inspiruję: bo to nasze, polskie, autentyczne.
Od jednej żarówki do dzisiaj
Kiedy patrzę na gotowe produkty Largodes — świecznik Chors, wieszak Leszy, lampę Valkiria i dziesiątki innych — wciąż widzę tamten pierwszy wieczór przy słabej żarówce. Nic się w zasadzie nie zmieniło w sercu tego wszystkiego.
Nadal chodzi o to samo – o tworzenie rzeczy, z których można być dumnym, i o przypominanie, skąd pochodzimy.

Dziękuję, Marysiu
Na koniec chcę podziękować mojej żonie Marysi. Za wsparcie, cierpliwość i za to, że od początku wierzyła w ten szalony pomysł. Pamiętam, jak razem wyburzaliśmy stare ściany w tej oborze, marząc, że kiedyś powstanie tu prawdziwy warsztat.
Bez Ciebie ta droga byłaby o wiele trudniejsza. Dziękuję.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Gdzie powstają produkty Largodes? Wszystko robimy ręcznie w naszym warszacie w Polsce — od cięcia stali po wykończenie drewna.
Czy produkty są w 100% ręcznie robione? Tak. Każdy element przechodzi przez proces ręcznej produkcji, od projektu po ostatni szlif.
Dlaczego nadajecie produktom imiona z mitologii? Bo każdy mebel ma swoją duszę i charakter, a mitologia słowiańska i nordycka daje nam bogaty, zapomniany świat postaci, które idealnie oddają tę energię — od opiekuńczego Leszego po dostojną Walkirię.
Czym różni się mitologia słowiańska od nordyckiej w Waszych produktach? Sięgamy do obu tradycji, bo są ze sobą blisko spokrewnione historycznie i kulturowo, a jednocześnie każda wnosi inny charakter — słowiańska bliskość natury i duchów codzienności, nordycka siłę, wojowniczość i mit bohaterski.
Czy warto kupować rzeczy robione na lata? Moim zdaniem tak – szczególnie gdy chce się otoczyć siebie przedmiotami, które będą z Tobą i Twoją rodziną przez kolejne dekady, i które niosą ze sobą coś więcej niż funkcję.
Chcesz zobaczyć, co aktualnie powstaje w warsztacie i poznać całą kolekcję inspirowaną słowiańskimi i nordyckimi bóstwami? [Zapraszam do kolekcji Largodes].

